środa, grudnia 14, 2016

dodano: środa, grudnia 14, 2016

Muszę przyznać, że zapowiedź komiksu Emily Carroll w ofercie wydawnictwa Entliczek była dla mnie miłym zaskoczeniem. Z jednej strony to, o ile mnie pamięć nie oszukuje, pierwszy komiksowy tytuł oferowany przez to wydawnictwo. Z drugiej jest to pozycja, którą bardzo chciałem przeczytać. Through the Woods, bo tak brzmi oryginalny tytuł komiksu, przewijał mi się wielokrotnie na różnego rodzaju podsumowaniach, topach, bestach i innych zestawieniach najlepszych z najlepszych, skutecznie podsycając mój apetyt na jego lekturę. Teraz ja spróbuję podsycić Wasz apatyt na tę pozycję.

Przez las to zbiór pięciu opowieści grozy, których wspólnym łącznikiem jest tytułowy las, a dokładniej to co co skrywają leśne ciemności. Strach przed ciemnością jest jednym z tych pierwotnych lęków, który towarzyszy nam całe życie. Nie jest jednak tak, że od czasu do czasu, w kontrolowanych warunkach nie lubimy być straszeni, czy to w książce, filmie czy właśnie komiksie. Trochę jakbyśmy chcieli poigrać z tym uczuciem lęku w nas samych, bo w głębi wiemy, że i tak się go nie pozbędziemy. Emily Carroll mistrzowsko odpowiada na to zapotrzebowanie, serwując czytelnikom przeraźliwą przechadzkę polnymi i leśnymi ścieżkami pełnymi mrocznych tajemnic.

Autorka w swoich historiach wyznaje zasadę, że lęk przed nieznanym podsycany ludzką wyobraźnią to idealna kombinacja na dobre straszydło. Dobrze to ukazuje pierwsza z historii Dom sąsiada i zarazem jedna z moich ulubionych, w której nie mamy do czynienia z jasno zarysowanym i nazwanym złem. Opowiadanie buduje napięcie i narastające uczucie lęku stopniowo z kartki na kartkę, po to by zakończyć się z nutką niedopowiedzenia i dać szanse by wyobraźnia czytelnika pociagnęła go głębiej w mroczne zakątki historii.

Moją drugą ulubioną historią jest opowiadanie - Rodzinne gniazdo, które konstrukcyjnie jest trochę inne niż Dom sąsiada. Tutaj samo zło jest już mocno zarysowane, ale sam pomysł na nie, oraz na samą fabułę jest po prostu genialny i wywołuje autentyczne uczucie niepokoju. Dostarczy Wam, podobnie zresztą jak pozostałe historie sporej dawki grozy.

Ale i tak, dla mnie najstraszniejszą z całego zbioru historii było króciutkie opowiadanie zamykające album. W dużej mierze przez rysunki Carroll i to co tam narysowała, ale to musicie zobaczyć sami.
No właśnie, obok formuły opowiadań, w których niepodpowiedzenie gra dużą rolę mamy jeszcze niesamowite, klimatyczne ilustracje. Emily bardzo mocno eksperymentuje graficznie w swoim albumie. Przede wszystkim zaciera granicę między komiksem a picturebookiem - nie utrzymując jakiejkolwiek reguły w kwestii kadrowania czy umieszczania dialogów w dymkach. Zabawa typografią jest tu bardzo istotna, ponieważ autorka używa jej nie tylko do opowiadania treści, ale także jako element graficzny. Jak w przypadku historii Dłonie pani są zimne, w której treść wkomponowana jest w długi, wijący się przez kilka plansz dymek. Swobodnie są także potraktowane ilustracje i paleta kolorów.
Brak jednolitej formy wizualnej w żadnym stopniu nie jest zarzutem, to wbrew pozorom przemyślany styl Emily Carrol, idealnie współgrający z niosącymi niepokój historiami.

Polecam wszystkim, którzy mają ochotę na trochę grozy. Publikacja w moim odczuciu idealnie nada się dla nastolatków i dorosłych.

Autorka: Emily Carroll
Wydawnictwo: Entliczek
-
Sprawdź gdzie kupisz tanio.  

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Teszbir
Kup sobie taniej

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Najpopularniejsze ostatnio

 
undefined