niedziela, sierpnia 07, 2016

dodano: niedziela, sierpnia 07, 2016

Ahoj wilki morskie! Sezon wakacyjny w pełni, zatem to idealny czas aby zaprezentować Wam tę książkę. Nawet jeśli nie spędzacie aktualnie urlopu nad morzem, to kolorystyka książki jest wręcz idealna na upały.

Książkę autorzy nazwali zadaniariuszem - co się kryje za tym neologizmem? Cała masa wiedzy „morskiej” zebranej w formie słownikowej, czyli hasła poukładane alfabetycznie i krótko wyjaśnione. Można się dowiedzieć czym jest bukszpryt, kim był Vasco da Gama i jak Księżyc wpływa na morskie pływy. Wszystko zwięźle, ale też z nutką humoru. Sporo nawiązań do rodzimego kraju autorów – Portugalii. I tu spore ukłony w kierunku tłumacza – Jakuba Jankowskiego. Coś mi się wydaje, że wcale nie było łatwo przenieść pewnych opisów na język polski i sprawić aby polskie dziecko wszystko w lot złapało. Moim zdaniem wyszło znakomicie – sporo nawiązań do polskich motywów, zwrotów i miejsc. Poza częścią słownikową, mamy w książce wiele drobnych i bardziej rozbudowanych zadań, które dzieciaki mogą wykonać wraz z lekturą i zdobywaną wiedzą. Bardzo podobają mi się pomysły na samodzielnie zrobione zabawki, np. na recyclingowe meduzy z piłek i reklamówek. Sporo jest tu także zadań związanych z poznawaniem wiedzy z pogranicza fizyki, chemii i biologii, jak np. klasyk ze zmianą gęstości wody po dodaniu soli i unoszącym się jajkiem :).

Wszystko to ubrane jest w bardzo fajne stylistycznie ilustracje o zawężonej do bieli, czerni i niebieskiego gamie kolorów.

Drodzy rodzice, to idealna lektura dla wszystkich małych fanów piratów, Krzysztofa Kolumba i książek Juliusza Verne'a. Ale uważajcie, bo po niej możecie przez jakiś czas nie rozumieć „morskiego” slangu swoich pociech, a już na pewno zostaniecie zapytani o „wielkie portugalskie wakacje”, o których wciąż wspomina autor. Z jednej strony, to bardzo fajne, że zachęca do podróżowania, ale pewnie nie wszyscy rodzice będą w stanie zabrać rodzinę na następny urlop śladami tej książki :) Choć ja zdecydowanie nabrałam ochoty na taki wypad.

Tekst: Ricardo Henriques
Ilustracje: Andre Leteria
Wydawnictwo: Tako
-
Sprawdź gdzie kupisz taniej





Tekst: Weronika Kołodziej, zdjęcia: Grzegorz Teszbir

Kup sobie taniej

6 komentarzy:

  1. Cze!
    Dzięki za dobre słowo dla tłumacza! Te "wielkie portugalskie wakacje" to jest mój dodatek całkowity, który zastępuje sugestie autora o wizytowaniu portugalskich placówek kulturalno-morskich i innych turystycznych. Wiadomo, dla dzieciaków i rodziców portugalskich jest bliżej, dla naszych dalej. Loty do Portu tanieją, a że warto odwiedzić każdy zakątek tego kraju [zwłaszcza Maderę i Azory :)], to tak sobie wymyśliłem. Także dlatego, żeby nie musieć zastępować wszystkich portugalskich miejsc jakimiś polskimi odpowiednikami. Cieszę się podwójnie, że wydawnictwo zaakceptowało moją wizję przekładu, bo początkowo miała być totalna lokalizacja [podobnie jako totalna stabilizacja by to było niewskazane], jak w wersji włoskiej. Świetna powtórka z historii i geografii portugalskiej to dla mnie była, miła praca - teraz na pewnej olsztyńskiej konferencji przekładoznawczej mówię a potem piszę o tych doświadczeniach. A autorzy Morza w podobnej formie zrobili leksykon o teatrze i robią o kosmosie - może Tako się zdecyduje na wydanie :)
    Pozdrrr!

    OdpowiedzUsuń
  2. Tłumaczenie profesjonalne. Super design. Miły dla oka i "orzeźwiający". Czy jest to dobra pozycja dla dziecka? Zwyczajnie nie mam czasu na czytanie, ale pozycja byłaby dla mojego dziecka

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy blog, zainspirował mnie do stworzenia własnego( tak właśnie powstała strona ksiazkadoplecaka.pl)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny blog, zapraszam serdecznie do mnie :)
    http://zakochaniwksiazkachrecenzje.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  6. Meega blog xd Bardzo inspirujacy! Zapraszam też do mnie swiatfajnejksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze ostatnio

 
undefined