niedziela, czerwca 28, 2015

dodano: niedziela, czerwca 28, 2015

Duet Wierzba-Sztyma najwyraźniej dalej trzyma sztamę. :) Po Metryce Nocnika panie wzięły na tapetę naszą intymną garderobę. I znowu jest świetnie. Znowu otrzymujemy mnóstwo historycznych faktów, anegdotek i piękne ilustracje. Trochę poważnie, trochę zabawnie – wszystko w idealnych proporcjach. Dowiadujemy się np., że człowiek w swojej historii więcej chodził bez majtek niż w majtkach. Czy też o tym, że na przestrzeni wieków pojawiały się przeróżne wynalazki majtkopodobne – prehistoryczne męskie pensuarium, egipskie pieluchomajtki, greckie stroje sportowe, średniowieczne mieszki, a w nowożytności kalesonki, pantalony, strój na nogi, aż wreszcie figi, stringi, bokserki itd. Można by rzec, że to taka historia mody od „innej” strony. Jedną z moich lubionych wzmianek w książce jest informacja o tym, że w pewnym okresie XVI-go wieku bielizna, a dokładniej pantalony, były uważane za niestosowne, czy wręcz za wyuzdane i kojarzone były jako atrybut kurtyzany, absolutnie niegodny damy. Te workowate spodenki długie za kolano potępiał nawet Kościół. Natomiast paradowanie z gołym tyłkiem pod spódnicą było już jak najbardziej godne i powszechne. Trochę się od tego czasu pozmieniało. Można więc powiedzieć, że historia majtek kołem się toczy. 

Jeżeli mieliście już do czynienia z poprzednią książką duetu Wierzba-Sztyma, to wiecie doskonale czego spodziewać się po formie wydania. Schludny i pomysłowy skład i podobne jak w przypadku Metryki Nocnika, Historia Majtek również wydana jest z dużą rozkładaną obwolutą, która kryje na wewnętrznej stronie przepięknie rozrysowaną oś czasu. Chwała autorkom za to – owa oś ułatwia znacznie umieszczenie w porządku chronologicznym wydarzeń opisanych w książce. Warto też zauważyć, że tym razem kolor okładki to „majtkowy róż” – nawet taka drobnostka nie jest tutaj przypadkiem.

Podsumowując, książkę przyjemnie i lekko się czyta, a ilustracje świetnie wzbogacają lekturę – dopiski na nich są też warte uwagi – często to esencja całych akapitów w trafnej i zabawnej formie.

Ciekawi mnie niezmiernie za co zabierze się ten dobrany tandem następnym razem. Od nocników przeszły do majtek, to może skończą na zabawkach erotycznych, ale wtedy już w tytule chyba by było „tylko dla dorosłych”. ;)

Tekst: Iwona Wierzba
Ilustracje: Marianna Sztyma
Wydawnictwo: Albus

Tekst: Weronika Kołodziej, zdjęcia: Grzegorz Teszbir

Kup sobie taniej

1 komentarz:

  1. Tytuł książki rozwalił mnie na łopatki;) Zapowiada się szalenie interesująco, więc postaram się ją zdobyć.

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze ostatnio

 
undefined