wtorek, marca 24, 2015

dodano: wtorek, marca 24, 2015

Zawaliliśmy sprawę! Bajka o Czerwony kapturku z wilkiem w tle, a my jej nie patronujmy? W dodatku ilustruję ją Izabela Dudzik! Zawaliliśmy jak nic. Trudno, nie ma co płakać nad rozsypanymi jagodami. Zobaczcie o co cały raban.

Może jest to mało profesjonalne z naszej strony, ale faworyzujemy niektórych ilustratorów. Większość z Was zdążyła już zauważyć, że Izabela "Dewizka" Dudzik zajmuje szczególne miejsce w naszych serduszkach jako polski ilustrator młodego pokolenia (dwa razy ilustrowała top naszego bloga). Kochamy jej folkowe ilustracje i cieszymy się niezmiernie, że doczekała się swojej własnej, papierowej publikacji. Ani trochę nie dziwi wybór historii do zilustrowania. Bardziej leśnej bajki z klasycznego repertuaru chyba nie znajdziecie.

Czerwony kapturek w wykonaniu Izabeli to nieco uwspółcześniona baśń znana wszystkim z dzieciństwa. Wydana jest w formie niemego picturebooka, czy może nawet komiksu, w którym treść jest budowana wyłącznie za pomocą dwustronicowych plansz i piktogramów ujętych gdzieniegdzie w komiksowy dymek jako wypowiadana kwestia. Brak treści pisanej pozwala młodym czytelnikom na samodzielne opowiadanie historii i budowanie własnej narracji. Rezygnacja z tekstu sprawia, że nic nie rozprasza czytelnika i pozwala mu się lepiej skupić na dużych, ale szczegółowych ilustracjach. Takie ćwiczenie koncentracji będzie sprawdzane na koniec książeczki, gdzie czytelnik zostanie poproszony o odszukanie różnych przedmiotów, które poukrywane przewijały się przez całą bajkę. By jeszcze mocniej zaangażować młodego czytelnika w samodzielne budowanie historii, na ostatniej stronie bajki znajduje się czysta kartka, na której autorka zaprasza byśmy narysowali własne zakończenie historii. Nie zapomniano też o starszych czytelnikach, dla których Marek Jagielski napisał tekstową wersję Czerwonego Kapturka, umieszczoną na ostatnich stronach książki.

Publikację wydała Brambla, odpowiedzialna choćby za rewelacyjny Praktyczny poradnik młodego projektanta. Książeczka wydana jest bardzo prosto, ale zgrabnie. Niewielki, zeszytowy format, gruba, ale nie sztywna okładka z wielkim skrzydełkami (super) i grubym, matowym papierem wewnątrz. O ilustracjach nie będę się rozpisywał, powiem krótko - jaram się! Oby Izabeli nie znudziło się nigdy rysowanie leśno-folkowych klimatów!

Ilustracje: Izabela Dudzik
Tekstowa wersja bajki: Marek Jagielski.
Wydawca: Brambla
Gdzie kupić? Tutaj
Tekst i zdjęcia: Grzegorz Teszbir

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Najpopularniejsze ostatnio

 
undefined