wtorek, stycznia 27, 2015

dodano: wtorek, stycznia 27, 2015

Ta minimalistyczna graficznie książeczka opowiada o dziewczynce imieniem Mito, która wybiera się z rodzicami w podróż do stolicy Japonii. Dla naszej bohaterki będzie to pierwsza wizyta w Tokio i dlatego postanawia przed wyjazdem dowiedzieć się co nieco o tym mieście. Wybiega więc na podwórko i po kolei przepytuje napotkane zwierzęta. Otrzymuje od nich zadziwiające odpowiedzi, np. że w Tokio kruki pracują przy wywozie śmieci, sumy surfują na falach, a przeróżne inne zwierzęta dostarczają tam przesyłki pocztowe. Jak się potem okazuje wszystkie w pewnym sensie miały rację. :) Dowiadujemy się tego z pocztówek, które przyjaciele otrzymują od Mito mieszkającej w Tokio.

Pod względem wizualnym książeczka jest idealnie oszczędna – proste kształty, dużo oddechu i mocnych kolorów. Może nie "mangowo japońska" ale na pewno wyczuwa się w jej graficznej warstwie japońskiego ducha. Autor świetnie podkreśla to co ważne i odpuszcza rysowanie zbędnych detali. Płaskie kształty gdzieniegdzie ożywione zostały kolażowymi fakturami (włosy Mito) czy fragmentami zdjęć miasta, zdjęciami monet. Dodaje im to pewnej dynamiki i autentyczności.

Na końcu znajduje się tekst od autora, który opowiada nam odrobinę o powstaniu książki. Co ciekawe sam autor zamieszkał w tym mieście dopiero po studiach i był tak zaprzątnięty codziennością, że nie dostrzegał wyjątkowości miejsca, w którym żyje. Myślę, że śmiało możemy wywnioskować, że autor z pomocą Mito odkrywał na nowo miasto, w którym mieszkał, zaś opracowanie tej książki to próba świeżego spojrzenia na znane mu miejsca.
Muszę przyznać, że początkowo potraktowałam tę książeczkę bardziej jako mini-przewodnik zachęcający do wyprawy za siedem mórz, ale teraz już wiem, że to przede wszystkim prowokator do wyjścia z domu i odkrywania własnego miasta/okolicy na nowo. Polecam wziąć aparat, szkicownik lub różowe okulary żeby łatwiej było zmienić perspektywę :)

Autor: Taro Miura
Wydawnictwo: Tako



Sprawdź najtańsze oferty

Tekst: Weronika Kołodziej, zdjęcia: Grzegorz Teszbir

2 komentarze:

  1. Coś mnie ostatnio Tokio prześladuje. Chyba czas hajs na podróż odkładać. Na pewno książkę nabede, bo strasznie mi się ilustracje podobają.

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze ostatnio

 
undefined