wtorek, listopada 04, 2014

dodano: wtorek, listopada 04, 2014

Czy narzekałem już tutaj na niewielką liczbę wydawanych w naszym kraju artbooków? Może dla niektórych osób jest to zbędna forma publikacji, ponieważ:
1. Nie opowiadają żadnej fabuły;
2. Pojedyncze obrazki mogę sobie pooglądać w Internecie, na stronie/blogu ulubionego autora.
No właśnie ja nie mogę, a przynajmniej mi to nie wystarcza. Dodawanie strony internetowej ulubionego autora do zakładek w przeglądarce to dla mnie jakaś pokręcona wersja posiadania na półce artbooka. Dlatego, jak tylko nadarza się okazja, zastępuję zakładkę w przeglądarce publikacją na półce.
Spośród wszystkich rodzajów artbooków, szkicowniki są mi najbliższe. Uwielbiam ich chaotyczną, nie zawsze przemyślaną, a co za tym idzie bardziej naturalną i szczerą formę. To w nich powstają pierwsze historie, pierwsze koncepty, zamysły, surowe wizje (nieubrane jeszcze w scenariusz i kadry) ulubionych komiksów. Tak było ze Szkicownikiem portugalskim. Po sukcesie komiksu Portugalia (mowa o oryginalnym wydaniu, polskie wydanie chyba sukcesem nie było) Cyril Pedrosa wydał zbiór najlepszych szkiców, jakie powstały w czasie jego pobytu w Portugalii, a które posłużyły jako materiały referencyjne do jego komiksu. Jeżeli podobała się Wam strona graficzna Portugalii, to ten szkicownik również przypadnie Wam do gustu. Zebrane na ponad 100 stronach pejzaże, kadry uliczek, portrety oraz sylwetki mieszkańców stanowią kwintesencje tego co znajdziecie/znaleźliście w komiksie Portugalia.

Wracając jeszcze do wspomnianego na początku, ewentualnego zarzutu (który ktoś mógłby rzucić), że artbooki pozbawione są fabuły, to w tym przypadku nie jest to do końca prawdą. Szkicownik portugalski to w dużej mierze pamiętnik z pobytu Pedrosy w Portugalii. Czytając tłumaczenia notek przy większości szkiców możemy poczuć się jak na spotkaniu z przyjacielem, który właśnie wrócił ze wspaniałego urlopu i pokazując nam zdjęcia, snuje luźno powiązaną opowieść swoich wakacji.

Szkicownik został wydany w bardzo fajnej formie, tak aby jak najlepiej imitował oryginalne szkicowniki moleskine, z których Pedrosa korzystał podczas swojej pracy.

Można pomarudzić na cenę, ale na różnych dyskontach i serwisach aukcyjnych można już wyhaczyć publikację za pięć dyszek. Warto!Nakład limitowany: 500 sztuk.

Autor: Cyril Pedrosa
Wydawnictwo: Timof Comics
Szkicownik portugalski

Tekst i zdjęcia: Grzegorz Teszbir
Sprawdź najtańsze oferty

5 komentarzy:

  1. Widzę jedną kartkę z tekstem - czy jest przetłumaczony? Bo wydaje mi się, że nie, ale może źle widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plansze są zachowane w oryginale, zaś tłumaczenia są zebrane i podzielone wg. stron na końcu publikacji.

      Usuń
    2. Dziękuję. Forma jest cudna. Ale przed zakupem chętnie bym obejrzała i sprawdziła, jak dalece to przypomina notatnik (jestem fanką dobrych notesów i notatników).

      Usuń
    3. Jestem bardzo ciekaw Twojej opinii. Ja jestem zadowolony z poziomu imitacji, ale nie jestem fanem notesów, więc pewnie nie znam się na nich tak dobrze.

      Usuń
  2. Wygląda super! : o Aż chce się "wymacać" wszystkie szkice i malunki!

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze ostatnio

 
undefined