czwartek, listopada 06, 2014

dodano: czwartek, listopada 06, 2014

Jak dobrze wiecie, traktujemy książki „przedmiotowo” :), że tak to ujmę. Oceniamy po okładce, potem po ilustracjach, potem pod względem edytorskim, a na samym końcu treściowym. Dlatego tym razem zacznę od najważniejszego dla nas aspektu wizualnego.
Uwagę od razu zwraca kolorystyka książki – taka odrobinę retro, trochę neonowa, trochę sprana. Dla laika po prostu inna niż większość książek leżących obok na półce w księgarni. A historia stoi za tym całkiem ciekawa. Autor książki – Paweł Mildner jest zwolennikiem starych technik drukarskich i za namową/radą/pomysłem Wydawnictwa Ładne Halo zgodził się na pewien eksperyment. A mianowicie na zastosowanie druku farbami z systemu Pantone – wybrał tylko 3 odcienie: błękitny, różowo-czerwony i żółty. Z tyłu okładki znajduje się swoista ściągawka, aby każdy czytelnik mógł zrozumieć jak powstał unikatowy zestaw barw w tej publikacji. Zauważcie jak wybrane trzy odcienie tworzą kolejne nakładając się na siebie. Powstają czasem subtelne przesunięcia nadające drukowi charakterystyczne efekty, podobne jak w sitodruku, co mogliście zauważyć przeglądając np. stare książki z dzieciństwa. Nie jest to co prawda ani technika nowa, ani odkrywcza, po prostu rzadko stosowana na naszym rynku. Uzbrojeni w tę bardzo ogólnikową, ale mam nadzieję wystarczającą wiedzę powinniście bardziej docenić, fakt że to co widzicie na planszach Ptaktów nie jest wyłącznie wynikiem projektowania w programie graficznym, a czystym, oldschoolowym efektem drukarskim. Technika drukarska nie była zwykłą fanaberią. Miała na celu (z dobrym skutkiem) podkreślić i uwydatnić styl ilustracji Pawła, który niesie ze sobą nutkę sentymentu i przywołuje na myśl takich klasycznych ilustratorów z dzieciństwa jak Bohdan Butenko czy Franciszka Themerson.

Ptakty to z założenia taki elementarz „na niby”, który przyjął formę relacji w stylu codziennych programów informacyjnych w radio. Tytuł podpowiada nam jednak, że nie będą to zwykłe „Fakty” lub „Panorama”. Korespondentami z którymi przemierzamy kraj wszerz i wzdłuż są ptaki (czyżby inspiracja Ptasim Radio Tuwima?). Relacjonują nam 23 fakty z 23 miast, których nazwy zaczynają się na 23 litery alfabetu. Dowiadujemy się np., że w Opolu trwają degustacje pączków gigantów, a w Rawiczu trenuje rajdowa mistrzyni Europy wśród jamników. Pierwsze litery nazw miejscowości układają się w alfabet, a na końcu książki znajduje się dodatkowo mapa Polski z zaznaczonymi miejscowościami. Zatem, jak zawsze u Ładnego Halo, pięknie i pożytecznie!

Na koniec jeszcze ciekawostka: Poza tym, że stronę wizualną książki stawiamy na pierwszym miejscu, był jeszcze jeden powód dla którego opis treści książki zostawiłam na koniec. Chciałam nawiązać do jednej z ciekawostek związanych z powstaniem tej publikacji. Na spotkaniu w ramach premiery Ptaktów Paweł Mildner przyznał, że przygotowując książkę nie miał gotowych tekstów, tylko zamysł książki i ogromną chęć narysowania ilustracji, które miał w głowie. Dopiero po ukończeniu pracy nad ilustracjami zabrał się za wymyślanie treści faktów, czy raczej ptaktów. Ani trochę nie wpłynęło to na zły odbiór książki, ale ciekawostka jest, a książkę wiadomo, polecamy bez dwóch zdań.
Autor: Paweł Mildner
Wydawnictwo: Ładne Halo
Ptakty
Ptakty
Ptakty
Ptakty
Ptakty
Ptakty
Ptakty
Ptakty
Tekst: Weronika Kołodziej, zdjęcia: Grzegorz Teszbir
Sprawdź najtańsze oferty

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Najpopularniejsze ostatnio

 
undefined