niedziela, listopada 16, 2014

dodano: niedziela, listopada 16, 2014

Nie wiem jak do tego mogło dojść, ale premiera książki, którą Wam za chwilę zaprezentujemy całkowicie umknęła naszej uwadze. Albo marni z nas książkowi szperacze albo publikacji zabrakło zasłużonej promocji. Zasłużonej, ponieważ jest to książka interesująca na kilku płaszczyznach, ale o tym za chwilę.
Najpierw mam do Was pytanie - lubicie ludowe legendy? Ponieważ ja uwielbiam! Jak byłam mała lubiłam słuchać opowiastek, rymowanek, przyśpiewek i bajek mojej babci – niektóre były naprawdę prześmieszne i błyskotliwe, w dodatku zasłyszane przez babcię w wielu częściach Polski. Do dziś żałuję, że nie spisałam ich kiedy jeszcze tliły się w mojej pamięci. Takie skarby niestety często umierają wraz z osobami, które je znały. Mam więc ogromny sentyment do starych bajek i ludowych podań. Jednak tego czego nie cierpię to surowo-podanej treści. Tego na szczęście nie uświadczycie w publikacji z wyd. Zysk i S-ka, ale i o tym za chwilę.

Diabelskie wesele stanowi zbiór wybranych bajek, legend i podań z okolic Polesia, które zbierał Michał Federowski na przełomie XIX i XX wieku. Zebrane przez Federowskiego legendy wydano pierwotnie w ramach wielotomowej serii „Lud białoruski” (trzy pierwsze tomy zajmowały wyłącznie bajki, legendy i podania). Wyboru utworów do Diabelskiego Wesela dokonał Aleksander Barszczewski. Historyjki są bardzo różnorodne i zawsze wygrywa w nich dobro oraz tryumfuje sprawiedliwość. Historie romantyczne kończą się weselami, a postacie negatywne giną w męczarniach. Są to opowieści różnej długości i o różnym stopniu skomplikowania fabuły. Często występują w nich królewicze, głupcy, czarownice. Pełno w nich też magii – latające dywany i niewidzialne płaszcze. Czytając je można poczuć się jak w zaciemnionej izbie, przy rozgrzanym piecu. Można wyobrazić sobie starszą Panią okutaną w chustę opowiadającą te historie, tak jakby były najprawdziwsze w świecie. Bo w sumie są – sprzedają nam uniwersalne prawdy, które są od wieków niezmienne. Tylko forma zastraszania już chyba trochę mało skuteczna. Dziś edukacja polega jednak bardziej na tłumaczeniu faktów niż straszeniu, a bajki bardziej bawią niż przyprawiają o koszmary.

Książka ta idealnie pokazuje przemiany społeczno-kulturowe jakie zaszły przez ostatnie stulecie. Jednak nie wyobrażam sobie by mogła być skierowana do dzieci jak sugeruje treść przedmowy zawarta w książce. Mam wrażenie, że nastąpiło tutaj drobne nieporozumienie. Wyobraźcie sobie, że dziś do wydawcy książek dla dzieci przychodzi autor z pomysłem na książkę, w której czarny charakter ginie rozerwany na bronie. Zaprawdę powiadam Wam, bajki dla dzieci kiedyś były o wiele bardziej straszne i brutalne niż są teraz. Zresztą kto z Was nie zna bajki o Czerwonym Kapturku, w której wilk jest rozcinany na żywca lub tej o Babie Jadze, która zostaje spalona żywcem w piecu, a przecież to i tak były bardzo lekkie formy rozprawienia się ze złem.
Diabelskie wesele jest świetnym zbiorem, genialnie zilustrowanym i wydanym i stanowić będzie świetne czytadło dla starszego czytelnika i przede wszystkim fana ludowych podań, ale nijak nie mogę się zgodzić, że jest to publikacja dla dzieci. Może dla tych starszych, ale jak bardzo starszych nie umiem teraz ocenić. Chyba przydała by się jakaś informacja o grupie docelowej na okładce.

Pewnie ta książka nie przykułaby naszej uwagi gdyby nie forma wydania. Sama idea zbierania w jednej publikacji jak największej ilości bajek, legend i podań z danego terenu geograficznego nie należy do oryginalnych, ale kiedy zaprosisz do współtworzenia takiej publikacji zdolnego ilustratora by ten okrasił treść nowoczesnymi ilustracjami, wówczas możemy mówić o oryginalności i świeżości. Cześć z Was już pewnie rozpoznała Magdalenę Rolkę jako autorkę ilustracji do książki. Na ponad 250 stronach znalazło się kilkadziesiąt bajek i legend, z których kilkanaście czy jak mi się wydaje kilkadziesiąt zostało ozdobionych przepięknymi ilustracjami Magdy. Ile dokładnie? Nie mam pojęcia. Nie liczyłam, ale skutecznie wzbogacały treść książki do tego stopnia, że o „surowo-podanej” treści można zapomnieć. Magdalenę Rolkę powinniście kojarzyć z prezentowanego na tym blogu Praktycznego Poradnika Młodego Projektanta.
Kolorowe rysunki ożywiają sceny z wybranych historii. Każda ilustracja ma zawężoną gamę kolorystyczną – 2 odcienie + kolor powstający ze zmieszania tych barw. Tym samym rysunki imitują technikę drukarską, o której pisaliśmy przy okazji recenzji Ptaktów. Takie efekty graficzne bardzo nam się podobają. Oprócz pełno-stronicowych ilustracji sporo jest drobnych rysunkowych akcentów-wypełniaczy, które pięknie wzbogacają treść. 

Polecamy książkę Waszej uwadze, ponieważ jest niesłychanie wartościowa, ale sugerujemy również rozważne dobranie jej do wieku czytelnika.

Bajki, legendy i podania zebrał Michał Federowski
Przekładu dokonał oraz wstępem opatrzył Aleksander Barszczewski
Ilustracje: Magda Rolka
Wydawnictwo: Zysk i S-Ka
Diabelskie wesele. Bajki z Polesia
Diabelskie wesele. Bajki z Polesia
Diabelskie wesele. Bajki z Polesia
Diabelskie wesele. Bajki z Polesia
Diabelskie wesele. Bajki z Polesia
Diabelskie wesele. Bajki z Polesia
Diabelskie wesele. Bajki z Polesia
Diabelskie wesele. Bajki z Polesia
Diabelskie wesele. Bajki z Polesia
Diabelskie wesele. Bajki z Polesia
Diabelskie wesele. Bajki z Polesia
Diabelskie wesele. Bajki z Polesia
Diabelskie wesele. Bajki z Polesia
Diabelskie wesele. Bajki z Polesia
Tekst: Weronika Kołodziej, zdjęcia: Grzegorz Teszbir
Sprawdź najtańsze oferty

1 komentarz:

  1. ah, przepiękne ilustarcje, zakochałam się <3

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze ostatnio

 
undefined