czwartek, października 02, 2014

dodano: czwartek, października 02, 2014

Wydawnictwo Mundin nie próżnuje i wydało niedawno drugą część przygód detektywa Moseleya. Znów mamy podobny klimat – duszne Miami pełne imigrantów i turystów. Znów dziwna sprawa na sam początek – tym razem Hoke próbuje rozwikłać zagadkę śmierci nastoletniego ćpuna. Wszyscy zakładają zwykłe przedawkowanie, ale nie Moseley. W międzyczasie Hoke dostaje od ambitnego szefa dodatkowe zadanie – stare niezamknięte śledztwa. Znów dużo wątków, w tym budowanie relacji z nową latynoską partnerką w pracy, uwodzicielska macocha nieżyjącego ćpuna oraz dwie nastoletnie córki wyrastające jak spod ziemi. Wszystko to wzajemnie się przeplata ale dzięki temu nigdy nie jest nudno. Aż dziw, że nasz bohater daje radę to wszystko ogarnąć bez smartfona i internetu.

Książkę czyta się wręcz znakomicie i zasługa w tym nie tylko autora ale także polskiego tłumacza. A trochę abstrakcyjne i dość ekspresyjne ilustracje Mikołaja Moskala doskonale towarzyszą treści. Nie tylko okraszają publikację kolorem ale niektóre same w sobie są zagadkowe i wymagają chwili dedukcji aby odkryć sedno, które ukrył w nich ilustrator. W sumie banalny pomysł aby w kryminale umieścić ilustracje-zagadki, ale jak dla mnie genialny! W poprzedniej pozycji z tej serii dodatkiem do książki była mapa. W tej również otrzymujemy mały "gratis" – jest nim plakat z Julio Iglesiasem, który pojawia się w książce (nie będę zdradzać gdzie dokładnie, bo frajdę sprawiało mi oczekiwanie na moment, w którym w końcu się pojawi).

Kiedyś kryminały kojarzyły mi się z najtańszą rozrywką wydawaną małym kosztem. Seria od Mundin całkowicie temu przeczy. Na okładce najnowszej pozycji mamy tłoczenia i złocenia, a cała reszta wydrukowana jest na dobrej jakości papierze. Nie wspominając o jakości samego projektu graficznego i ilustracji. Myślę, że śmiało można powiedzieć, że to pod każdym względem kryminał z najwyższej półki.
Autor: Charles Willeford
Redaktor: Anna Brzezińska
Tłumaczenie: Robert Sudół
Ilustracje i projekt okładki: Mikołaj Moskal
Opracowanie graficzne, skład: Honza Zamojski
Wydawnictwo: Mundin 
-
Książkę możesz kupić na przykład tutaj
Nadzieja dla umarłych
Nadzieja dla umarłych
Nadzieja dla umarłych
Nadzieja dla umarłych
Nadzieja dla umarłych
Tekst: Weronika Kołodziej, zdjęcia: Grzegorz Teszbir

3 komentarze:

  1. Tematyka, którą po prostu uwielbiam i na pewno Nadzieja dla umarłych znajdzie się w mojej domowej biblioteczce. Jutro ruszam do księgarni;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ilustracje Oli bardziej mi sie podobaly

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapowiada się ciekawie i chyba się skuszę. Dziękuję, że ciągle podsuwacie mi takie fantastyczne książeczki.

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze ostatnio

 
undefined