piątek, marca 28, 2014

dodano: piątek, marca 28, 2014

Kilka słów wstępu:
Jakiś czas temu wpadliśmy na pomysł napisania bajki razem z naszymi fanami na facebooku. Założenie było proste - my dajemy pierwsze zdanie, a kolejna osoba w komentarzu, nawiązując do poprzedniego zdania dopisuje swoje, budując tym samym jakąś historię. Dwadzieścia trzy osoby wzięły udział w tej spontanicznej zabawie, której finał zaowocował zamkniętą bajką o przygodach (przygodzie) niebieskiego wilka. Wszystkie zdania zebraliśmy, a całość poddaliśmy delikatnej korekcie (głównie interpunkcyjnej). Kilka zdań (dwa lub trzy) musieliśmy usunąć. Oryginał możecie zobaczyć tutaj. Żeby bajka była fajną bajką, razem ze znajomymi przygotowaliśmy kilka ilustracji, które wpletliśmy pomiędzy tekst. Jeżeli szukaliście odpowiedzi na pytanie "jak napisać bajkę"? - proszę, oto odpowiedź. Bajka napisana w kilka godzin. Teraz tylko czekać, aż znajdzie się szalony wydawca. ;)
Jak prezentuje się całość? Co wynikło ze wspólnej, spontanicznej pracy tylu osób i czy jest możliwe by bajka zachowała sens przy tak dużej liczbie autorów? Przekonajcie się sami. ;)
Już niedługo ruszymy z kolejną edycją takiej bajki.

Grzegorz Teszbir


Za górami, za lasami, mieszkał niebieski wilk ze swoimi książkami. Na próżno było szukać tu nudnych pozycji.
Co wieczór wyciągał owe książeczki, by poczytać na dobranoc synkowi i córeczce.


Tomek Kaczkowski

Pierwsza książka była groźna i był to ojciec wilka,
druga, wesoła i filuterna, była jego siostrą, a od trzeciej biło ciepło i bezpieczeństwo, bo była to wilcza matka.
Dla każdego w lesie miał mnóstwo książkowych propozycji,
bo czytanie to część jest wilczej tradycji.


Tomek Kaczkowski

Pewnego razu wilk wybrał się na spacer po lesie.
Las świergotał do niego tysiącem czystych, jak łza, dźwięków.
To nie był zwykły las, to był las kamienny, smutny i opustoszały, hulał po nim wiatr, ciepły, szepczący o tęsknocie za czymś miłym
i dobrym.


Sebastian Skrobol

Wcale nie boję się tego lasu - rzekł wilk - i na pewno nie będzie
tu golasów!

Czytałem o lesie sporo w moich książkach i wiem,
że nie ma się czego bać. Dziarskim krokiem szedł po lesie,
aż nagle spotkał małego zajączka. Niebieskiego!


Weronika Kołodziej

Zajączek z zaciekawieniem i podekscytowaniem przyglądał się wilkowi, bo nie przypuszczał, że w lesie oprócz niego żyją inne niebieskie zwierzęta. Co tu robisz wilku drogi? - zapytał.
Szukam drogi do leśnej biblioteki - odparł wilk.
Może tam znajdzie się książka, która wyjaśni przyczyny naszej niebieskości - powiedział zajączek. Ruszyli zatem razem w drogę.

Nagle wilk poczuł, że coś go capnęło za nogę!
Ałłłaaaaaa - krzyknął. To turkuć podjadek, łapserdak turkusowy, zawalczyć chciał z wilkiem o pigment chabrowy!


Grzegorz Teszbir

Ale wilk był facetem i nie ogarniał takich kolorów, jak turkusowy
i chabrowy. Zajączek dzierlatka spieszy z wyjaśnieniem, że turkuć łotr jeden chce skraść mu ofutrzenie. I turkuć wyrwał wilkowi futrzasty kawałek pigmentu.
Oddawaj mój pigment! - zawył groźnie wilk.


Wtem trwoga... Buuum buuum - słychać wkoło! Już turkuć ucieka, zajączek się boi. Wilk biedak zzieleniał i pobladł na pysku,
las zniknął w jednym groźnym błysku.

I turkuciowa-turkusowa wciąż noga, zawisła w powietrzu, olaboga! Owady prostują swe skrzydła, mnożą się w oczach niczym piana z mydła.

Tomek Kaczkowski

Czyja to wina?! Owady wychodzą z ziemi, są wszędzie niczym armia Putina!
Oj, nie będę już więcej jadł tych leśnych grzybków - pomyślał zlękniony wilk.


Weronika Kołodziej

Kto zerka zza kamienia? Czyż to nie lepkie macki złego Spidermana? Uf, to tylko niebieski zajączek skrył się
za czerwonym muchomorkiem - odetchnął z ulgą wilk.
A wtedy pojawiła się nagle mgła tak gęsta, jak śmietana
na pierogach z jagodami!


Tomek Kaczkowski

Wrócili więc do domu, wilk usiadł w fotelu i zaczął czytać na uspokojenie drugi tomik z cyklu "Śmierć w Wenecji".
E, lipa jakaś, przecież są komiksy dla dzieci - pomyślał zajączek, który wolał jakąś weselszą lekturę. Obejrzał biblioteczkę wilka i sięgnął po małe książki, które okazały się tak małe,
że zniknęły w gąszczu włochatych łapek zająca. Taka więc nauka dla nas wszystkich spływa: kiedy Wilczek czyta, to zajączek ziewa.
Koniec.


Grzegorz Teszbir

Pomysł: Grzegorz Teszbir i Weronika Kołodziej

Bajkę wspólnie napisali:
Aleksandra Klęk-Drożyńska, Kinga Sołtys, Boschonka Ia, Kasia Siwko, Jacek Łupieński, Monika Petryna, Skrobol Sebastian, Iga Popowicz, Dominika Węcławek, Mateusz Marek, Paweł Markowski, Iwona Jasinska, Kamila Sujka, tratatata pinita, Palcówki - shorty komiksowe, Monika Burblis-Pucia, Anna Rejowska Gumulak, Łucjusz Łucjanna, Katarzyna Wójtowicz, Izabella Masalska, Beata Kafel, małe książki, Grzegorz Teszbir, Artur Wabik
Korekta: Grzegorz Teszbir, Milena Buszkiewicz

Bajkę zilustrowali:
Tomek Kaczkowski, Sebastian Skrobol, Weronika Kołodziej, Grzegorz Teszbir (po najechaniu na ilustrację pojawi się etykietka z nazwiskiem autora)

6 komentarzy:

  1. Fajnie wyszło :)!

    OdpowiedzUsuń
  2. hahaha niezła bania

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna zabawa, ale niezły bełkot z tego wyszedł. Nie widzę jednak możliwości, żeby to mogło wyjść lepiej przy takiej liczbie współtworzących.

    OdpowiedzUsuń
  4. Koszmarny bełkot.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna właśnie :) często bawię się tak z córką, potem ona "wydaje" książkę z ilustracjami.

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze ostatnio

 
undefined