niedziela, lutego 16, 2014

dodano: niedziela, lutego 16, 2014

Przejażdżka pociągiem w dzieciństwie to było naprawdę coś. Ja wspominam to z łezką w oku. Długo planowana wyprawa, prowiant na drogę, miś w plecaku, soczek w kartoniku albo herbata w termosie. Nawet jeśli trasa miała kilkadziesiąt kilometrów i czas podróży wynosił pół godziny, to dla dziecka była wielką wyprawą. I mam wrażenie, że trochę z takiego dziecięcego sentymentu powstał pomysł na tę książkę. Książkę w formie niebanalną, bo właściwie jest to zeszyt z ćwiczeniami. Dzięki kolejnym zadaniom dowiadujemy się trochę o historii kolei, trochę o załodze pociągu, zawartości wagonów czy budowie linii kolejowych.

Trudno uniknąć skojarzeń, ale sam tytuł i trochę także zawartość publikacji (choćby cyrkowe zwierzęta) mogą przywoływać na myśl „Lokomotywę” Tuwima. Ale to bardzo luźne skojarzenie powinno być dalekie od porównywania do siebie tych dwóch publikacji. Nawet jeśli ten klasyk literatury dziecięcej był tu inspiracją, to „Lokomotywa” Anety Lewandowskiej  stanowi świeże, kreatywne podejście do tematu kolei.

Za publikację odpowiada założone w zeszłym roku wydawnictwo Papierówka i co ciekawe projekt wsparło samo PKP. Całość jest bardzo starannie wydana - twarda okładka, płócienny grzbiet, wybiórczy lakier. Do tego czarno-białe ilustracje i mocne akcenty żółtego koloru. Spójnie i z pomysłem. Dobry dizajn!
A książeczki same się proszą aby mali pasażerowie sponiewierali je ołówkami i kredkami ucząc się przy tym ważnych pojęć związanych z koleją.

Myślę, że to bardzo słuszna koncepcja, aby dzieciom przybliżać kolej w lekki i przyjemny sposób - po takiej lekturze będą wiedziały kim jest konduktor, czym są semafor i kuszetka, ale rodzice uważajcie, bo „lektura” tej książki może skończyć się tylko jednym - prawdziwą kolejową wycieczką :)

Tekst i ilustracje: Aneta Lewandowska
Wydawnictwo: Papierówka
Lokomotywa. Zeszyt do zabaw
Lokomotywa. Zeszyt do zabaw
Lokomotywa. Zeszyt do zabaw
Lokomotywa. Zeszyt do zabaw
Tekst: Weronika Kołodziej, zdjęcia: Grzegorz Teszbir

2 komentarze:

  1. Ale nie Brzechwa lecz Tuwim. Ksiązka super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przecież, że Tuwim. :) Dzięki za zwrócenie uwagi.

      Usuń

Najpopularniejsze ostatnio

 
undefined