poniedziałek, lutego 17, 2014

dodano: poniedziałek, lutego 17, 2014

Pisaliśmy już o tym na fejsbuku, więc dla niektórych będzie to stara wiadomość - w zeszłym roku wzięliśmy udział w projekcie "Kotosfera". Miał on na celu zebrać dwanaścioro blogerów, pasjonatów różnych dziedzin, ale przede wszystkim kociarzy. Ludzi, w życiu których kot odgrywa ważną rolę. Przemyka między jednym kreatywnym działaniem a kolejnym. W naszych przypadku rozpłaszcza się na prezentowanej książce, albo włazi w kadr obiektywu.
Efektem projektu "Kotosfera" jest kalendarz wydany na rok 2014, w którym blogerzy prezentują swoje koty. Każdy miesiąc otwiera inny sierściuch (czasem dwa), a każdy z nich jest reprezentantem innego bloga. Naszą Jenkins znajdziecie na październikowej planszy kalendarza, na której ogląda sobie "Lalę Lolka". Ciekawostką jest liczba i rodzaj dni świątecznych i tematycznych, jakie można znaleźć w kalendarzu "Kotosfera". Znajdziemy w nim dni ustalone przez ONZ i organizacje społeczne oraz święta religijne katolickie, prawosławne, protestanckie i żydowskie.

Kalendarz został wydany przez Hospicjum dla Kotów Bezdomnych, a dochód ze sprzedaży zostanie przeznaczony na potrzeby podopiecznych Hospicjum. Akcja ma na celu promowanie idei adopcji kotów. Większość, o ile nie wszyscy uczestnicy projektu swoich kocich podopiecznych albo adoptowali, albo znaleźli na ulicy. Nasza Jenkins była wyrzucona jako mały kociak przez przejeżdżające przez wieś auto.

Znowu zarzucicie nam, że późno piszemy o kalendarzu, ale bijemy się w pierś, mówiąc, że tym razem to nie nasza wina (tak do końca). Pierwsza paczka zaginęła w świątecznym szale, a druga przez nasze wyjazdy dotarła do nas na początku lutego. Dobrze się jednak złożyło, ponieważ dziś, właśnie dziś jest Dzień Kota.
Właśnie z tej okazji mam dla Was konkurs z kalendarzem "Kotosfera" jako nagroda.

Konkurs:
Piszcie w komentarzach pod wpisem imiona swoich kocich podopiecznych. Jeżeli nie macie kota, ale bardzo byście chcieli kalendarz, to piszcie jakbyście nazwali swojego kotka, gdybyście go już mieli. Dwie osoby, których kocie imiona najbardziej przypadną nam do gustu dostaną po jednym kalendarzu "Kotosfera" 2014. Macie czas do jutra. 

Projekt graficzny kalendarza: Iza Turska
Wydawnictwo: Hospicjum dla Kotów Bezdomnych
Tekst i zdjęcia: Grzegorz Teszbir

25 komentarzy:

  1. Mam 3 koty: Tofusię, Karmelkę i Filonka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No to jeszcze raz :) Tramal (Tramaluch). Od silnego leku przeciwbólowego. Imię adekwatne, wszak kot na kolanach łagodzi wszelkie dolegliwości ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mamy Mantę i Mitka zwanego Mitulą lub Drapichrustem;) A wcześniej był jeszcze Red (taki przystojny jak Rhett Butler;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój nie-mój kot z dzieciństwa taki, który raz był a raz go nie było nazwałam Rademenes, kot co spełniał życzenia. Chyba nawet wierzyłam, że moje spełnia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mieliśmy wcześniej koty o imionach: Intruz, Zdzisław i Zenobia, teraz przerwa, ale planuję wkrótce prawdopodobnie będzie Kalasanty (chyba, że nie będzie tak wyglądał).

    OdpowiedzUsuń
  6. Mucha - imię po psiaku z ulubionej bajki "Anastazja" :) W dodatku trafione, bo Mucha wyłapuje nam w domu wszystkie muchy;P

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Proste ale dostojne- lubimy! :D
      Pan Miau zgarnia drugi kalendarz.

      Usuń
  8. Miałam kota, który reagował na imię Azor, miał zwać się Mruczek, ale mu to nie odpowiadało zupełnie. Był to świetny kot obronny. Pilnował domu lepiej niż pies i wszystkich gości witał, skacząc im na głowy z półki w przedpokoju.

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja koleżanka ma kota Czarna Elka się nazywa i skoro moja imienniczka,to powalcze o ten kalendarz,bo sama niestety kota na razie nie posiadam,a szczurki to nie koty...
    ela

    OdpowiedzUsuń
  10. odkąd pamietam mielismy jakiegos kota.
    nasz kot, który poszedł juz dawno do kociego raju nazywał się FUTRO.jak byłam dzieckiem mielismy IZAURĘ z z akcentem na U, długie i przeciągłe. Był też BALBIN, niezły łobuz. Teraz mamy rudzielca Felixa, ktory ma ksywe FELICZITA")
    mo-nik

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak młody mój podrośnie to wezmę przygarnę kota,niech się dziecko oswaja ze zwierzątkiem,a nazwę kota Parabela,bo mój facet lubi to słowo nadużywać.
    kosmos

    OdpowiedzUsuń
  12. Bazyli, Reksio, Czarny i Zuza
    sztuk cztery
    kot być musi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. w domu rodzinnym Grażka (na cześć Domowych Melodii) zwana Grażłem, wcześniej był Tadzik, kiedyś mieliśmy Kiciosławę, a ze mną mieszka teraz Kota, :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja swojego kocura nazwę Brad Pitt i wszystko wiadomo,jakie pańcia ma gusta filmowe,a mieć w domku Brada to niezła gratka...
    OLIVKA

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam kota z cudnym imieniem Ufo,nikt nawet w domu nie pamięta skąd taki pomysł na imię?tymi

    OdpowiedzUsuń
  16. Mój facet ma kumpli w zespole i nasze koty dostały imiona od ich ksywek,bo są naprawdę fajne i proste,lecą one tak:
    SINY,DŻIMI,GIBON
    Jak przygarniemy kotkę to pomyślimy nad ksywką żeńską,na razie kocury rządzą u nas.
    /jagusia/

    OdpowiedzUsuń
  17. Właściciele Drapichrusta i Pana Miau proszeni są o podsyłanie adresów w celu wysłania kalendarzy. Tak, wygraliście. ;)
    Wszystkim dziękujemy za udział w konkursie a zwycięzcom gratulujemy ... głównie fajnych imion swoich futrzaków. :)

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze ostatnio

 
undefined