wtorek, stycznia 14, 2014

dodano: wtorek, stycznia 14, 2014

Nie skłamię chyba, jeżeli powiem, że wielu z Was czekało na ten komiks, w tej konkretnej formie, dobrych parę lat. Od pierwszego tomu, wydanego przez wydawnictwo Post w 2004 roku, przez kolejny, wydany w 2006, do rozciągającej się z roku na rok, zapowiedzi tomu trzeciego, którego ostatecznie się nie doczekaliśmy. Dostaliśmy za to coś o wiele lepszego. Debiutujące w zeszłym roku Wydawnictwo Komisowe, tuż przed końcem roku, idealnie na święta, sprawiło niemały prezent dla rzeszy fanów, z których część już dawno straciła nadzieję na to, że wybitne działo Sfara doczeka się kontynuacji w Polsce. Rzutem na taśmę Wydawnictwo Komiksowe wydało jeden z najlepszych komiksów roku dwa tysiące trzynastego - zbiorcze wydanie Kota Rabina. Ta potężna, prawie trzystu-stronicowa publikacja, zbiera w sobie wszystkie pięć tomów prześwietnego komiksu Joanna Sfara.

Mamy kota, żyjemy z nim na co dzień, etykieta "kociarzy" przyległa do nas na stałe. Powiedzonka, że kot ma przewrotną naturę, że chadza własnymi ścieżkami są jak najbardziej prawdziwe, ale to tylko pryszcz cwaniactwa, do jakiego zdolny jest towarzyszący nam przedstawiciel tego gatunku. Bywa bezczelny do granic wytrzymałości (naszej oczywiście). Strach pomyśleć co by było, gdyby nasz kot zaczął mówić.
To właśnie przydarza się rabinowi, którego kot, za sprawą pożarcia papugi, zyskuje dar ludzkiej mowy. O ile do tej pory mógł podważać życiowe prawdy jego pana wyłącznie w myślach, to teraz może to robić wprost i bez jakichkolwiek oporów. Choć gadającego kota rabin początkowo uznaje za cud, to jego niewyparzony język uważa za problem, szczególnie w otoczeniu swojej córki, którą rabin próbuję chronić przed niebezpiecznymi myślami, a które teraz wygadany kot może jej wpoić. Kot otrzymuje ultimatum: jeżeli chce dalej przebywać ze swoją ukochaną panią, musi zmienić swoje postępowanie. Rabin chce, aby kot studiował Torę, Talmud, Misznę i Gemarę; chce, żeby kot został dobrym Żydem. Dopiero wtedy rabin pozwoli mu przebywać ze swoją córką. Oczywiście kot, każdy argument wysunięty przez rabina od razu obala, wytaczając cyniczne, często złośliwe kontrargumenty, jak choćby ten, że skoro ma zostać dobrym Żydem, to musi mieć bar micwę.

Kot Rabina to jeden z ważniejszych komiksów traktujących o religii i kulturze żydowskiej i jednocześnie jeden z zabawniejszych komiksów, jaki ostatnio przyszło nam przeczytać. To nieustająca dyskusja o judaizmie, w której jednym z rozmówców jest syjamski kot obdarzony ludzką mową. Rozmówca bardzo trudny, ponieważ pozbawiony ludzkiego dystansu do spraw ważnych i świętych. Trochę obrazoburczo, z nutką realizmu w swoich wypowiedziach, wystawia wiarę i wiedzę rabina, swojego pana, na nie lada próby. Nie umniejszając wartościom intelektualnym, Sfar stworzył dzieło przezabawne, bardzo przystępne, które chłonie się z uśmiechem na twarzy. Uśmiech ten nie znika jeszcze długo po odłożeniu komiksu na półkę. Ponieważ kot jest bohaterem, w którym zakochacie się bezgranicznie. Rysunki Sfara można kochać lub można ich nie cierpieć. Jednak sposób w jaki rysuje samego kota, który z kadru na kadr przyjmuje inny kształt, formę i styl, dostosowując się do wymowy danej sytuacji jest po prostu rewelacyjny.
Kot rabina to komiks ważny, mądry i zabawy jednocześnie. Jeżeli go jeszcze nie macie, to radzimy się pospieszyć. Będziecie tego żałowali, gdy po wyczerpaniu nakładu wyląduje na allegro za podwójną cenę okładkową, tak jak to było z wydaniami Postu.;)

Żydzi nie przepadają za psami.
Pies gryzie, goni, szczeka.
A Żydów gryzą, gonią i obszczekują od tak dawna, że w rezultacie wolą koty.
Zresztą, nie wiem, jak jest z innymi Żydami, ale tak mówi mój pan.
Jestem kotem rabina.


Autor: Joann Sfar
Wydawnictwo: Wydawnictwo Komiksowe
Gdzie kupić na promocji? - Tutaj na przykład

Kot Rabina
Kot Rabina
Kot Rabina
Kot Rabina
Kot Rabina
Kot Rabina
Kot Rabina
Kot Rabina

1 komentarz:

  1. wstyd się przyznać, ale nie czytałam. a jako kociarz, powinnam... trzeba nadrobić!

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze ostatnio

 
undefined