czwartek, marca 14, 2013

dodano: czwartek, marca 14, 2013

Na pierwszy rzut oka okładka tej książki nie zapowiada niczego nadzwyczajnego. Ale uważajcie to zabieg zamierzony! Domek z okładki jest mały i niepozorny, ale w środku (domku i książki) dzieje się tyle, że można dostać oczopląsu! To idealna książka dla młodszych dzieciaków, które zamiast czytać lubią oglądać kolorowe ilustracje – jest tu tyle szczegółów, że książka na pewno nie trafi do kąta po pierwszym wieczorze. Można do niej wracać często i za każdym razem dostrzec coś nowego.
Sama forma jest dość niezwykła - malarskie ilustracje połączone zostały ze starymi etykietami i wycinkami gazetowych reklam. Teksty umieszczane są bardzo luźno, czasem w komiksowych dymkach. Od początku wiadomo, że nie jest to typowa książka z fabułą, to bardziej swobodna opowieść o pewnym domu, jego domownikach i ich relacjach. Niektórzy z nich są zupełnymi odludkami, inni poszukują zagubionych rzeczy, a jeszcze inni budują wielozadaniowe temperówki. Tu ciągle coś się dzieje i nigdy nie jest nudno.
Nam bardzo przypadła do gustu ta para-komiksowa forma i myślę, że wielu z Was również przyzna, że ma ona swój urok.
Książka pozwala też czytelnikowi na zabawę i prowokuje do "mazania" po książce na ostatnich stronach. Można tu dokończyć krótkie komiksy o losach bohaterów, spróbować odtworzyć postacie z pamięci czy też zafundować fryzjerską metamorfozę Megaohydnej i Maksiszpetnej.
Styl francuskiej ilustratorki (zwłaszcza projekty postaci) bardzo nam się spodobał, dlatego polecamy Wam jej bloga: http://delphinedurand.blogspot.com

Wydawnictwo: Entliczek



Tekst: Weronika Kołodziej, Zdjęcia: Grzegorz Teszbir & Weronika Kołodziej

5 komentarzy:

  1. Super ilustracje...czuję się zainspirowana i "zmuszona" wręcz, żeby kupić córce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak ta książka, jest fantastyczna. Mam na półce i czasami dziecia własnego nią raczę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudownie wygląda! Zamawiam od razu dwie: jedną sobie, drugą siostrzeńcowi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupilam 3-latkowi w prezencie. No moze ciut za wczesnie, ale z pewnoscia zachwyci i zaczyta sie jego mama. Ja zachwycona.

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze ostatnio

 
undefined