czwartek, sierpnia 02, 2012

dodano: czwartek, sierpnia 02, 2012

Zwiedzanie Berlina bez otarcia się o sztukę to rzecz praktycznie niemożliwa. Zza każdego rogu zerkają na nas szyldy galerii i małe lub wielkoformatowe dzieła streetartu. Nie mogliśmy zatem odmówić sobie wskazania Wam choć kilku miejsc, które są warte zobaczenia. Tym bardziej, że część z ich bezpośrednio ociera się o komiksowe tematy.




Miło zaskoczyła nas galeria Deschler. na Auguststrasse, którą znaliśmy z poprzednich wypadów do Berlina. Do 1 września można tam jeszcze zobaczyć wystawę Patricii Waller - Broken Heroes. Artystka
przygotowała nie lada gratkę dla komiksowych i kreskówkowych fanów. Na warsztat wzięła bowiem bohaterów popularnych produkcji i wydawnictw i na różne sposoby postanowiła ich po po prostu uśmiercić - i tak Spiderman zaplątał się we własnej pajęczynie a Hello Kitty popełnia harakiri. Dodatkowym smaczkiem jest to, że wszystkie postacie są wykonane ręcznie, metodą szydełkową i wyglądają jak naturalnych rozmiarów maskotki. Ciekawostka - nawet gaśnica i alarm przeciwpożarowy galerii zostały zastąpione szydełkowymi wersjami.


W niedużej odległości znajduje się jeszcze jedna galeria, która też odwiedzamy za każdym razem i się nie zawodzimy. To Circle Culture Gallery na Gippsstrasse 11. Założenie ideowe galerii jest nam bliskie - prezentowane wystawy próbują łączyć to co uliczne/miejskie z tym co naturalne/pierwotne. Z tego połączenia wychodzą na prawdę ciekawe rzeczy. Do projektów zapraszani są często artyści streetartowi.
Aktualnie w galerii prezentowana jest wystawa Jaybo - Running with the hunted.

Na Kreuzbergu przy Oranien Platz można aktualnie zobaczyć dużą przeglądową wystawę absolwentów jednej z berlińskich szkół artystycznych (Kunsthochschule Berlin Weißensee). W ich ręce została oddana cała kamienica. Bardzo różne media i trochę ciekawych realizacji.( http://www.kh-berlin.de/index.php5?projectID=1466&Action=seeProject)


Za mostem Oberbaumbrücke warto zobaczyć plenerową galerię na pozostałościach muru berlińskiego. Wiele prac - część z nich to odrestaurowane wersje oryginalnych malowideł.



W Berlinie warto mieć oczy szeroko otwarte i najlepiej dookoła głowy, bo w najmniej oczekiwanych miejscach można natrafić na wielkie murale Blu, małe szablony Banksego i Xoooox, albo wlepy Sheparda Fairey. Można zaryzykować stwierdzenie, że Berlin to jedna wielka galeria.


Teraz jeszcze słówko o wystawach, na których nie byliśmy ;)

Po pierwsze spóźniliśmy się o jakieś dwa tygodnie żeby zobaczyć wystawę Heroes, Freaks, and Super-Rabbis.The Jewish Dimension of Comic Art. Wystawa miała miejsce w Judisches Museum (btw polecamy z wielu innych względów - architektury, podejścia do ekspozycji i samych wystaw).

Nie zobaczyliśmy też wystawy comicleben_comiclife w Museum Europäischer Kulturen. Jakby ktoś z Was był w Berlinie to może obejrzeć i opowiedzieć jak było :)
Wystawa potrwa jeszcze do 28 października i opowiada o 7 osobach, których życie związane jest z
komiksem.(http://www.smb.museum/smb/kalender/details.php?lang=en&typeId=10&objID=29936)

Poprzednie części przewodnika dostępne tutaj:
BERLIN 2012 cz.1 - SKLEPY
BERLIN 2012 cz.2 - PCHLE TARGI

Tekst: Weronika Kołodziej, Zdjęcia: Grzegorz Teszbir

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Najpopularniejsze ostatnio

 
undefined