wtorek, lipca 31, 2012

dodano: wtorek, lipca 31, 2012

W tym roku nasz pierwszy urlop spędziliśmy w Berlinie. Dlaczego tam? Hmm, pewnie dlatego, że bardzo lubimy to miasto, ten klimat, tamtejszy ordnung, tą wielokulturowość, to wręcz pozytywne zagubienie się,
nieważne jak oryginalnej jednostki w tłumie, a przede wszystkim bezkompleksowe podejście do życia :)

Chcielibyśmy przedstawić Wam małe sprawozdanie z naszego pobytu. Troszeczkę pod kątem naszych bibliofilsko-kolekcjonerskich skłonności, troszeczkę pod kątem polecenia fajnych miejsc, które warto odwiedzić gdy już/znów wybierzecie się do tego miasta.

Nasz "raport" zaczniemy od sklepów i księgarń.

Trochę na temat berlińskich sklepów komiksowych na przykładzie jednego z fajniejszych i najlepiej wyposażonych pisaliśmy tutaj. Nie było szansy, żeby nie odwiedzić ponownie Modern Graphics, ba nawet
kilkakrotnie.




Kolejnym z "sieciowych" sklepów stricte komiksowych jest GROBER UNFUG. Jeden ulokowany jest na ulicy Torstrasse 75, drugi zaś znajduje się na Zossener Strasse 33. Polecamy ten pierwszy z racji rozmiarów sklepu i tym samym większego asortymentu (+ mają kartony z przecenami :)).



Ciekawostką jest znajdująca się na Tucholskystrasse 32 księgarnio-biblioteka Renate Comics. Jeśli dobrze zrozumiałem za 12 euro rocznie można się zapisać do biblioteki i wypożyczać komiksy na maks. okres 2 tygodni. Trzeba dodać, że lokal pomimo klaustrofobicznej ciasnoty ma bardzo bogato wypchaną ofertę grubaśnych trade'ów. Część księgarniana skupia się raczej na komiksach artystycznych o ciekawej
formie graficznej. Co ciekawe znaleźliśmy dwa polskie komiksy: Rewolucje Mateusza Skutnika oraz Tained Bartosza Sztybora i Piotra Nowackiego. Renate wydaje także swoje zinowe komiksy.

Poza sklepami komiksowymi odwiedzaliśmy też różne concept story oraz księgarnie.
Najciekawszym dla nas concept storem, czy nawet swego rodzaju sklepem-galerią był Dudes Factory (Torstrasse 138), który w swojej ofercie miał głównie twórczość Mcbessa w postaci produktów modowo-użytkowych. Czyli pisząc normalnie: koszulki, plakaty, przypinki, wina (tak tak, mcbessowe wina), deski kuchenne w kształcie i z grafiką schabu, deski deski, czapeczki, paski, albumy, artbooki, notatniki, pocztówki, cuda cuda i jeszcze więcej. Po drugiej stronie ulicy znajduje się wspomniany wyżej komiksowy sklep Grober Unfug, więc można przy okazji zaliczyć te dwa miejsca.


Bardzo fajną ofertę ma księgarnia Eebertundweber znajdująca się na Falckensteinstrasse 44. Sporo ładnych książeczek znajduje się u nich na półce. Designerskich, o designie, ładnie złożonych, zilustrowanych, naprawdę ciekawe i godne polecenia pozycje. Mają też sporo książeczkowo-pokrewnych gadżetów. Rok temu kupiliśmy tam karty tarota ilustrowane przez popularnych ilustratorów komiksowo-streetartowo-popartowych. Jeżeli już będziecie szperać na półkach tej księgarni warto wybrać się w okolice rzeki (ulica obok) gdzie można znaleźć ogromne murale, w tym sławny mural BLU.


Ach, no i oczywiście jak przejdźcie znajdujący się niedaleko most Oberbaumbrücke i wybierzcie się do plenerowej East Side Gallery gdzie przejdziecie się wzdłuż pozostałości muru berlińskiego w całości zamalowanego streetartowymi muralami.


Idziemy dalej w stronę Kopernikus Strasse 19, gdzie mieści się concept store Big Brobot. Poza standardową ofertą ładnych ilustrowanych-designerskich książeczek i graphic novels, można pooglądać (lub kupić nawet) fajne zabawki, pojechane pluszaki, vinyl toysy oraz ciuchy i dodatki.


Troszeczkę dalej znajdziecie genialny sklep, pracownię sitodruku YackFou (Gabriel-Max-Strasse 21). Głównie t-shirty, torby na ramie, plecakowe torby worki (bardzo się nam spodobały), plakaty na kartonie.
W tle sklepu można sobie uprasować koszulkę lub przeglądnąć katalog w postaci oldscholowego albumu rodzinnego. Bardzo nam przypadł do gustu ten sklep.


Ogólnie zachęcamy do zachodzenia do każdej napotkanej księgarni. Co ciekawe, w większości z nich naturalnym jest mieć dział z etykietą "Graphic Novel". Traktując tą kategorię normalnie, jak każda inną
kategorię literatury. Co mamy nadzieje i niedługo stanie się czymś oczywistym w Polsce.


Jeszcze w temacie księgarń. Jak już się wybierzecie do Modern Graphic na Oranienstrasse, dosłownie dwa/trzy sklepy wcześniej/dalej (w zależności skąd idziecie) znajduje się spora księgarnia - Kisch & Co.
Mają w swojej ofercie sporo zagranicznych książek traktujących o sztuce i designie, a także (co nam się bardzo spodobało) ciekawie zaprojektowanych ilustrowanych książeczek dla dzieci. W głębi księgarni znajduje się galeria sztuki współczesnej - NGBK, prezentująca ciekawe wystawy (aktualnie prace Alfredo Jaara).

W trochę innej części Berlina - przy ulicy Auguststrasse 68 znajduje się jeszcze jedno warte odwiedzenia miejsce - wystawa winylowych zabawek i tymczasowy sklep (pop-up store) z zabawkami i publikacjami
na ich temat. Zorganizowała to Fundacja Olbrichta, a zobaczyć to wszystko można  jeszcze do 16 września.


Nieopodal jest też jeszcze jedna ciekawa księgarnia o wdzięcznej nazwie - do you read me?! Nieduża, ale z całkiem sporym wyborem magazynów i książek z zakresu mody, brandingu, designu, lifestylu i
innych pochodnych.

Druga część raportu/alternatywnego przewodnika po berlinie, gdzie opisujemy tamtejsze pchle targi - tutaj.


Tekst: Grzegorz Teszbir,  Zdjęcia: Grzegorz Teszbir

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Najpopularniejsze ostatnio

 
undefined