wtorek, stycznia 10, 2012

dodano: wtorek, stycznia 10, 2012

W zasadzie, jak głosi hasło naszego bloga, mieliśmy prezentować przede wszystkim "smakowite kąski" z naszej półki. Jednak nie od dziś wiadomo, że zasady są po to, by je łamać. Zaś bycie konsekwentnym, jak głosi przesłanie piosnki śpiewanej przez Jerzego Stuhra, nie zawsze wychodzi na zdrowie.
Postanowiliśmy więc nie ograniczać się i pisać o tym, co nam leży na wątrobie. Zwłaszcza wtedy gdy ów "smakowity kąsek" wywoła w nas lekką konsternację.

Rutu Modan to znakomita ilustratorka i scenarzystka. Autorka świetnego komiksu "Rany wylotowe" oraz autorka ilustracji do "Tata ucieka z cyrkiem" - czyli książeczki dla dzieci, którą bierzemy na tapetę. Choć bardziej do gustu przypadło na to co zrobiła w "Ranach wylotowych" to musimy przyznać, że także w stylistyce historii dla najmłodszych Rutu czuje się dobrze.

"Tata ucieka z cyrkiem" to historia zdecydowanie dla "starszego" dziecka. Co to znaczy "starszego"? No właśnie sami nie wiemy. Problem z tą książeczką jest taki, że nie ma na niej wskazanego preferowanego przedziału wiekowego. A przecież jak na książeczkę dla dzieci ma ona wątpliwie optymistyczny tytuł i przesłanie. Ironicznie chce się go poprawić na "Tata ucieka z cycatą koleżanką z pracy". Ogólnikowo tak właśnie wygląda konstrukcja fabularna tej książeczki. Statystyczna rodzina, mama, tato, dwójka dzieci. Sielski nastrój rodziny zakłóca cyrk, który przyjechał do miasta, a z którym tato postanawia uciec. Zostawiając swoją żonę, dwójkę dzieci, wyjeżdżając w świat oddając się cyrkowym uciechom. Tak w skrócie może wyglądać powierzchowny odbiór tej historii. W istocie jednak jest to opowiastka przypominająca jedną bardzo ważną rzecz - dorośli również mają marzenia. Dzieci nie mają na nie monopolu. Nie ważne jak bardzo są szalone i nieprawdopodobne, czasami warto skorzystać z szansy na ich realizację, dla własnego szczęścia i szczęścia najbliższych. My to zrozumieliśmy ale czy dzieci odczytają to przesłanie? Naszym zdaniem morał ten nie do końca zdaje się przebijać przez wspomnianą powierzchowność całej tej ucieczkowej afery. Bynajmniej nie bez pomocy dorosłej osoby.
Wyobrażamy sobie własne reakcje podczas czytania takiej książeczki będąc dzieckiem w "nieodpowiednim" wieku. Mimo, że książka kończy się happy endem, w głowie małego czytelnika może, ale nie musi, zrodzić się pytanie, czy to samo może spotkać jego rodziców.
No właśnie w tym miejscu mieliśmy zagwozdkę czy faktycznie książka ta przygotowuje dzieciaki na różne niemiłe sytuacje (rozstanie, porzucenie), uczy szanowania marzeń innych, czy może przestraszy dzieci wizją ucieczki rodzica. Mamy odnośnie tego mieszane uczucia. Rodzicom polecamy raczej wspólne czytanie tej książki ze swoimi pociechami, żeby w razie czego porozmawiać na trudne tematy i wyjaśnić rodzące się w małych głowach wątpliwości.


Autorzy: Etgar Keret, Ruru Modan

Wydawnictwo: Nisza



0 komentarze:

Prześlij komentarz

Najpopularniejsze ostatnio

 
undefined