czwartek, listopada 24, 2011

dodano: czwartek, listopada 24, 2011

Wbrew temu co mówi pewne powiedzenie, nasza natura jednak skłania nas do oceniania książki po okładce. Będąc parą grafików już chyba niemal instynktownie wszystko odbieramy pod kątem atrakcyjności wizualnej. Samo przekartkowanie komiksu pozwala nam na szybką ocenę pozycji i podsycenie lub stłamszenie ochoty na przeczytanie takiego tytułu.
Nie jest to ukryty dar widzenia przyszłości. Po prostu lubimy czytać komiksy, które są przyjemne wizualnie dla oka. Uważamy, że zbyt wiele jest komiksów ze świetną historią, której odbiór psują słabe lub zwyczajnie, źle dobrane rysunki.
Więc jakie było nasze nastawienie do tego komiksu tuż przed przeczytaniem?
Album nie pozostawiał złudzeń, że będzie się go bardzo przyjemnie czytało. Genialna, morska zieleń na okładce ze świetnym, uderzającym minimalizmem graficznym urzekła nas już na starcie. Środek nie zmienia tego nastawienia. Z pokorą i nutką zazdrości musimy pogratulować Marcinowi talentu i zapału. Co gorsze (jako perspektywa dla nas) Marcin to młodziak, który ma już na swoim koncie dwie albumowe publikacje i jak czytamy na jego blogu  pracuje nad kolejną. Zazdrościmy zapału do pracy i pasji z jaką ją wykonuje. Trzymaj tak dalej Marcin!

Nie ma sensu się zbytnio rozpisywać nad tym komiksem. Jest dokładnie tym, czego od niego oczekiwaliśmy. Spełnił nasze oczekiwania jako przeciętnych czytelników. Grzegorz Janusz, autor scenariusza skonstruował historię, która w połączeniu z klimatycznymi ilustracjami Marcina Podolca dała efekt w postaci świetnego tytułu. To bardzo dobre czytadło spokojnie mogłoby reprezentować nasz komiksowy rynek poza granicami naszego kraju. Kto wie, może niedługo "Czasem" pojawi się w ofercie np. Fantagraphic Books obok pozycji autorstwa choćby Daniel'a Clowes'a

Podsumowując, brakuje nam naprawdę dobrych rodzimych albumów, które mogłyby rozpierać nasze klaty z dumy. Album Janusza i Podolca to jeden z tych komiksów, które robią dobrze naszemu komiksowemu środowisku.

Z frustrującą i zazdrością  po raz kolejny zanurzamy się w świetną lekturę tego fantastyczno-obyczajowego diariusza i znikamy gdzieś poza czasem.



Autor: Grzegorz Janusz, Marcin Podolec
Wydawnictwo: Kultura Gniewu


Czasem - Marcin Podolec, Grzegorz Janusz
Czasem - Marcin Podolec, Grzegorz Janusz
Czasem - Marcin Podolec, Grzegorz Janusz
Czasem - Marcin Podolec, Grzegorz Janusz
Czasem - Marcin Podolec, Grzegorz Janusz
Czasem - Marcin Podolec, Grzegorz Janusz

Autor tekstu: Grzegorz Teszbir

3 komentarze:

  1. dobry komiks!
    najlepszy, mam wrażenie, polski album komiksowy w tym roku.

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo dobry!
    cicho liczymy, że zgarnie nagrodę na najbliższym komiksowym festiwalu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No, póki co bardzo solidny kandytat, ale mam ja mam innego faworyta. A raczej faworytkę ;)

    OdpowiedzUsuń

Najpopularniejsze ostatnio

 
undefined